Dlaczego „9” na końcu ceny tak magicznie działa na konsumentów?

Ci, którzy nie znają się na biznesie z pewnością nigdy nie zastanawiali się, dlaczego w wielu cenach na samym końcu pojawia się magiczna liczba „9”. Z kolei Ci, którzy podjęli ten temat, często zastanawiali się, dlaczego wielu sprzedawców nie daje pełnych kwot? W ich głowach pojawiało się wiele argumentów za tym, że kwota pełna jest lepsza:

  • przecież jest to niewielka przebitka nad magiczną „9”,
  • lepiej jest wydawać resztę i wiele innych.

Handlowcy od razu mają na to pytanie prostą odpowiedź – okrągłe sumy gorzej wyglądają, co w konsekwencji prowadzi do tego, że towar gorzej się sprzedaje. Dla wielu kupujących tak naprawdę nie ma to znaczenia, wolą oni pełne ceny, ponieważ są w stanie szybciej policzyć ile zapłacą za swoje zakupy. Jednak magia niepełnej ceny działa. Sprzedawcy uważają, że skoro cena z końcówką: 9, 8, 7, 6, 5 lepiej się sprzedaje, to dlaczego nie spróbować?
Dla porównania weźmy trzy kwoty – jedną okrągłą i dwie nie:

  • 20 zł
  • 19,90 zł
  • 19,99 zł

Pierwsza z nich jest okrągła. Przepadają za nią ci, którzy lubią mieć jasne sytuacje. Mając kilka takich cen, wiedzą od razu ile mają do zapłaty. Nie muszą wysilać swoich szarych komórek, aby obliczyć ile będą musieli zostawić w kasie. Jeśli kupimy trzy produkty, które posiadają okrągłą cenę: 10 zł, 20 zł i 30 zł, od razu wiemy, że do zapłaty pozostaje 60 zł.

Kolejna kwota jest niższa od okrągłej jedynie o 10 groszy. Niby nic, a jednak. Przy kalkulacjach gro z osób i tak widzi 20 zł i tak też oblicza kwotę do zapłaty. Ogromna ilość osób widzi jednak 19 zł, co w konsekwencji oznacza, że jest w stanie wrzucić do koszyka więcej produktów i za więcej zapłacić.

Ostatnia kwota jest najtrudniejszą, ponieważ nie widzimy okrągłej kwoty. Jest ona niższa od niej tylko o 1 grosz, dlatego wiele osób zaokrągla ją do pełnej kwoty i tak też dodaje. Tę zasadę stosuje wielu sprzedawców, którzy często na tym jednym groszu zarabiają. Wystarczy, że klient kupi rzecz, która będzie kosztowała 9,99 zł. Ekspedienci często nie mają na stanie 1-groszówek, które mogą wydać do pełnej kwoty, jaką płaci klient. Wówczas ten mówi, że grosza nie chce. Wystarczy w ciągu dnia 100 takich klientów i właściciel sklepu zarabia 1 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *