Zwrot opłaty za wysyłkę – jak interpretować przepisy?

Zdarza się, że klient kupi nietrafioną rzecz. Szczególnie, jeśli zakup dokonany był przez Internet. Czy może odesłać przesyłkę, kto będzie za to płacił? Przepisy jasno mówią, że konsument (czyli osoba fizyczna zawierająca umowę kupna ze sprzedającym i nie kupująca przedmiotu na firmę) ma prawo odesłać towar w ciągu 14 dni od daty jego otrzymania.
Klient odsyła towar. Jakie koszty powinien zwrócić mu sprzedawca? Czy ma obowiązek odesłać koszt zakupu towaru i przesyłki? Czy dodatkowo powinien zwrócić klientowi za przesyłkę zwrotną?
Odnosząc się do ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta, mówi ona dość precyzyjnie o tych kwestiach.

Zajmując się kosztami wysyłki towaru, w ustawie czytamy, że jeśli konsument wybrał droższy sposób zapłaty, niż najtańszy oferowany przez sprzedawcę, ten nie ma obowiązku zwracania dodatkowe kwoty poniesionej przez konsumenta. W praktyce oznacza to tyle, że jeśli jako sprzedawca oferujesz klientowi następujące formy wysyłki towaru:

  • list polecony – 7 zł
  • kurier – 15 zł
  • kurier FedEx – 20 zł

Zwracasz mu opłatę za produkt, który zakupił i za najtańszą formę wysyłki towaru, czyli za list polecony – 7 zł. Pozostałe koszty przesyłki pokrywa konsument. Logicznie rozumując – klient nie otrzyma zwrotnie całej kwoty, jaką przekazał nam, jako sprzedawcy. Efekty stosowania tego zapisu są różne – jedni klienci rozumieją i nie kłócą się o pieniądze, inni zaś są oburzeni, że ponieśli dodatkowe koszty. Zapis ten ma chronić sprzedawców przed ponoszeniem niepotrzebnych kosztów, z drugiej strony zmusza konsumentów do rozważnego kupowania. Wielu sprzedawców, aby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji podchodzi do całej sprawy bardzo prokonsumencko i zwraca klientowi całą wpłaconą przez niego kwotę. Dzięki temu eliminują potencjalne problemy, jak również ograniczają liczbę niezadowolonych klientów, którzy mogą w sieci źle się o nich wypowiadać. Jeśli jako sprzedawca zastanawiasz się, w którą stronę iść, po prostu przelicz, czy ci się to opłaca. Może bowiem okazać się, że nie opłaca ci się eliminowanie z sieci negatywnych opinii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *